Pańska 85 to warszawska restauracja, która łączy w sobie pasję zarówno do wspaniałego jedzenia, jak i  do sztuki. W Galerii 85 będącej częścią kompleksu, zobaczycie prace wybitnych polskich i chińskich artystów. Więcej o Restauracji i Galerii dowiecie się od jej właścicielki – Yajia Lin Iwanejko. Zapraszamy do lektury!

Skąd pojawiła się taka a nie inna koncepcja w kontekście wystroju Pańskiej 85? Dlaczego wybrała Pani tę lokalizację i ten budynek?

To jest bardzo ciekawe pytanie. Jest to związane z przyjaźnią a konkretnie z Polskim Stowarzyszeniem Filmowców. Był to zupełny przypadek. Powoli wycofywałam się z branży gastronomicznej. Do powrotu namówił mnie Jacek Bromski – mój wieloletni przyjaciel, prezes Stowarzyszenia. Jest on miłośnikiem Chin, w których spędził wiele lat, i kuchni chińskiej, sam często też gotuje. Stwierdził, że w jego budynku musi się znaleźć restauracja chińska z kategorii premium.

Co do wystroju… Nastały zupełnie inne czasy na pokazywanie kuchni chińskiej. Chcieliśmy zaprojektować wnętrza współcześnie, bez przaśności, jaka była wszechobecna jeszcze kilka lat temu w kuchniach etnicznych. Świat się globalizuje, ludzie coraz częściej podróżują, obserwujemy zbliżanie się wszelkich kultur, kontakty międzyludzkie są coraz częstsze. Do tej pory wystrój chińskich wnętrz kojarzył nam się ze smokami, lampionami, czerwienią. My chcieliśmy skupić się na wyjątkowości naszej kuchni, rezygnując tym samym z elementów folku. Nie da się ukryć, że żyjemy we współczesnym świecie, chcieliśmy maksymalnie uprościć ten wystrój żeby restauracja kojarzyła nam się z tzw. dobrą kuchnią z sąsiedztwa. Oczywiście jest to zupełnie inna kuchnia, ale chcemy dać klientom poczucie, iż jest ona zbliżona do nas.

Czy Pani stoi za pomysłem na wygląd poszczególnych pomieszczeń?

Jest to oczywiście wynik współpracy z architektami. Pomieszczenie, w którym się znajdujemy (wydzielona mała sala, często wykorzystywana do specjalnych spotkań) to jest mój pomysł w 100%. Często przyjmujemy chińskich gości, którzy mają potrzebę żeby usiąść razem w intymnej atmosferze, organizujemy spotkania biznesowe, wykorzystują ten pokój rodziny z małymi dziećmi z wózkiem. Wszystkie sale są ze sobą połączone, a każda z nich jest jednak zupełnie inna. Nawet ten pokój został tak zaprojektowany żeby było czuć w nim oddech i przestrzeń. Ścianę stanowi tutaj stojak na wina, który jest od razu lodówką do ich chłodzenia. Pomiędzy butelkami przebija się światło z innej sali. Dzięki temu nie mamy wrażenie, że siedzimy w klatce.

Sala z kolorowymi boksami jest inspirowana pewnym zwyczajem chińskim. W Chinach ludzie bardzo rzadko zamawiają alkohol na tzw. porcje. Zazwyczaj kupują po prostu butelkę drogiego koniaku, whiskey czy wina. Często nie dają rady wypić wszystkiego. W takim przypadku powinniśmy zabrać tę butelkę ze sobą lub zostawić, gdzie jest nam zazwyczaj szkoda tego robić. Dlatego stworzyliśmy naszym klientom możliwość posiadania skrytki (oczywiście świetnie zaprojektowanych, które stanowią element ściany danej sali), gdzie mogą przechować otwarty alkohol oraz inne rzeczy, które zawsze będą tutaj na nich czekać. Chcieliśmy żeby nasi goście poczuli, że mają u nas kawałek swojego miejsca. 

Pracowała Pani tylko z polskimi architektami?

 Tak, tylko z polskimi.

Udało się Pani w łatwy sposób przekazać im to, co chce Pani osiągnąć?

Tak. Wcześniej sporo czasu spędziliśmy na rozmowach. Głównym zadaniem było zaprojektowanie współczesnej przestrzeni dla klasycznej kuchni chińskiej – łapiąc tym samym pewnego rodzaju balans. Chcieliśmy żeby oczy naszych gości tutaj odpoczywały, nie chcieliśmy za dużo „naćkanych” elementów. Bardzo ważne dla mnie było pozostawienie ścian, żeby można je było wykorzystać do powieszenia sztuki, której jestem ogromną fanką.

Właśnie, to miejsce łączy bardzo się ze sztuką i dotyka tej sztuki.

Tak. Obrazy w głównej sali zmieniamy średnio, co 3 miesiące. Są to dzieła zarówno polskich jak i chińskich artystów. Teraz np. nasze ściany zdobią obrazy Edwarda Dwurnika. Łączymy kulturę polską z chińską. Nie chcieliśmy stworzyć monotonnego wystroju, chcieliśmy żeby to miejsce „żyło” i ciągle się zmieniało. Sztuka nam to świetnie umożliwia, a nasi goście mogą poczuć jej atmosferę. Mamy też swoją własną galerię, Galerię 85, gdzie często odbywają się wystawy i wernisaże. Gościły tam grafiki Andrzeja Wajdy czy odbywała się wystawa fotograficzna artystów z Chin.

 

 

Pańska 85
ul. Pańska 85
Godziny otwarcia: 
poniedziałek –sobota: 11.00 – 23.00
niedziela: 11.00 – 22.00
Rezerwacje: 512 671 756

O Autorze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany