Kochani, kilka tygodni temu informowaliśmy Was o nadwiślańskich problemach wielu klubów. O ile w kilku przypadkach sprawa się wyjaśniła i lokale powrócą na Bulwary to niestety, z przykrością informuje, że to koniec ukochanego Cudu nad Wisłą.

Cud nad Wisłą. Koniec kultowej miejscówki w Warszawie

Cud nad Wisłą – to koniec
Cud nad Wisłą to jeden z pierwszych lokali, które pokazały nam, jak fajna może być zabawa nad Wisłą. To dzięki ludźmi, którzy stali za miejscówką wyjście nad Wisłę to nie zwykły spacerek, a styl życia. Imprezy, koncerty, stand-upy – Cud nad Wisłą wyznaczał trendy. To miejsce wiele pierwszych melanży i mnóstwa wspomnień.

W Cudzie odbyło się mnóstwo koncertów

Co dokładnie się stało? Wrzucamy Wam treść posta, który ukazał się na Facebooku Cudu dziś po południu.

“To koniec Cudu Nad Wisłą! Żegnajcie!
Nasza klubokawiarnia i jedno z najbardziej lubianych przez Was miejsc oraz
najpopularniejsza marka działającą nad Wisłą przestanie istnieć!!!
Niestety, po ponad 10 latach, tysiącach kulturalnych wydarzeń, wielu
pięknych, słonecznych dniach i ciepłych nocach, okazało się, że władze
miasta nie dadzą nam szansy na kolejny sezon. Jest nam niezmiernie przykro,
bo jak co roku dalibyśmy z siebie wszystko, a Wam mnóstwo frajdy i
radości:(:(:(

Były też rozrywki dla dzieciaków!

Bardzo trudno jest nam pogodzić się z tą decyzją. Jest wiele powodów, lecz
najważniejszym z nich jest to, że pasja z jaką tworzyliśmy Cud mogła
ponownie wzbogacić ofertę kulturalną Warszawy oraz znów wpłynąć na komfort
i pozytywną atmosferę w okolicy Płyty Desantu. Dzięki tej pasji przez
dekadę dostarczaliśmy Wam rozrywkę na bardzo wysokim poziomie, organizując
uwielbiane przez Was koncerty najważniejszych polskich i zagranicznych
artystów, kino plenerowe, występy teatralne, treningi sportowe, pikniki,
zabawne do utraty tchu stand-upy czy wydarzenia, które pobudzały Was do
działania. Przez te wszystkie lata skrupulatnie dobieraliśmy najlepszy
repertuar i robiliśmy wszystko, aby stworzyć miejsce, w którym każdy będzie
czuł się “jak u siebie”. Wasze zadowolenie i relacje jakie udało nam się z
Wami stworzyć, dawały nam ogromną radość i chęć do podejmowania kolejnych
działań.

Tak miał wyglądać Cud nad Wisłą w 2019 roku. Projekt jest piękny, niestety nie zostanie zrealizowany

Kochaliśmy to! Wiemy, że Wy też! Ubolewamy, że to już nie wróci.
W każdym sezonie chcieliśmy pójść o krok dalej, dlatego projektując nowy
budynek postawiliśmy na jeszcze większą odpowiedzialność za środowisko i
otoczenie klubokawiarni. Założyliśmy między innymi obsadzenie całej
konstrukcji roślinami oczyszczającymi powietrze ze smogu, chcieliśmy
wprowadzić nowoczesne rozwiązania akustyczne takie jak pływająca podłoga
pod głośnikami basowymi, zadbać o recykling, prowadzić schronisko dla
roślin, dbać o ekologię i energooszczędność poprzez stosowanie odnawialnych
źródeł energii oraz dostosować architekturę do wiślanej flory i obszaru
Natura 2000.
Przed rokiem 2013, Płyta Desantu i jej okolica nie cieszyły się
popularnością oraz dobrą sławą. Teren był niezagospodarowany i nie stwarzał
wielu okazji do wspólnego spędzania czasu oraz rekreacji na świeżym
powietrzu. Było tak do momentu powstania Cudu Nad Wisłą. Od tego czasu
przestrzeń Bulwaru Flotylii Wiślanej stała się jednym z najpopularniejszych
miejsc w Warszawie. To wydarzyło się dzięki naszej wieloletniej
wytrwałości, działaniu oraz odpowiednim założeniom programowym, które
wykreowały modę na spędzanie czasu nad Wisłą.

Cud nad Wisłą – tak wyglądał projekt klubu na sezon letni 2019

Jest nam niezmiernie przykro, że w tym roku nie zobaczymy się ponownie na
terenach Bulwaru Flotylli Wiślanej. Życzymy Fala – Pawilon nad Wisłą
powodzenia w realizacji misji, którą obrali i celów jakie sobie postawili!
Dajcie nam znać czy nowy projekt się Wam podoba?! Zależy nam na Waszej
opinii i chcielibyśmy wiedzieć co myślicie o naszym pomyśle:) Mimo zmian,
które są dla nas ogromnie przykre, jest rzecz, która żadnym zmianom nie
ulegnie – Wasze zdanie jest dla nas najważniejsze!
Jeszcze raz żegnajcie!”
Będziecie tęsknić? 🙁 Tyle wspomnień!

O Autorze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany