Kochamy Warszawę najbardziej na świecie, ale nie da się ukryć, że Mordor nie należy do jej najpiękniejszych części. Pojawił się pomysł na zmiany, które będą miały szansę odczarować biurową dzielnicę dodając jej wdzięku i zieleni. Co o tym myślicie?

Projekt Joanny Wiśniewskiej

Zmiany to przedmiot walki stowarzyszenia Lepszy Służewiec, które podkreśla brak udogodnień i słaby transport w tej dzielnicy. W tym tygodniu w Domu Kultury Kadr odbyła się debata podczas której reprezentanci Ratusza zaproponowali stworzenie zielonego deptaka do wypoczynku i rekreacji, na terenie dawnej bocznicy kolejowej, która aktualnie służy za mało estetyczne zaplecze biurowców. 

Na stronie Wyborczej czytamy, że Piotr Sawicki, wicedyrektor miejskiego biura architektury i planowania przestrzennego, sugeruje stworzenie na tym obszarze pawilonu tymczasowych działań, hamaków, leżaków i specjalnego miejsca dla foodtrucków.

Działka należy do kilku deweloperów, ale okazuje się, że i oni przychylają się do propozycji stworzenia zielonego deptaka. Jeśli udałoby się przepchnąć tę propozycję Mordor zyskałby drugą, bardziej ludzką twarz. Co o tym sądzicie?

Źródło: Gazeta Wyborcza
Zdjęcie wyróżniające: projekt Joanny Wiśniewskiej


 

O Autorze

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany