#WARSAWGIRL to cykl, w którym chcemy przedstawiać Wam dziewczyny tworzące ciekawe i kreatywne projekty w Warszawie. Co tydzień możecie przeczytać o dobrych rzeczach, za którymi stoją naprawdę fajne dziewczyny (a w tym tygodniu dziewczyna i chłopak). Dziś przedstawiamy Karolinę i Adriana, którzy stworzyli projekt plispliz, którym niejednej zapalonej rowerzystce ułatwi życie! O co chodzi? Sprawdź!

Karolina Bielan to absolwentka marketingu na Szkockim uniwersytecie. Spędziła rok w Amsterdamie na stażu w agencji reklamowej i tam złapała rowerowego bakcyla. Zakupione tam oma fiets (‘rower babci’ – potoczna nazwa na klasyczną holenderkę) przywiozła ze sobą do Polski i do dziś rzadko kiedy używa innego środka transportu. Aktualnie pracuje w jednej z warszawskich sieciowych agencji reklamowych jako Account Executive. W plispliz zajmuje się nadzorem nad produkcją, kontaktem z klientami, sprawami księgowo- papierkowymi oraz social mediami. Karolina plispliz tworzy wraz z Adrianem Zwierzyńskim –  absolwentem Krakowskich Szkół Artystycznych. Adrian od 6. lat pracuje w reklamie, aktualnie jako Art Director w jednej z warszawskich agencji. Oprócz projektowania interesuje się tworzeniem filmów oraz muzyki elektronicznej. W plispliz zajmuje się stroną wizualną marki – identyfikacją wizualną, projektami nadruków oraz sesjami zdjęciowymi.

Spódnica na rowerze – ten problem zna chyba każda dziewczyna! Wasz produkt, w prosty acz zaskakujący sposób – go rozwiązuje. Jak wpadłyście na plispliz i na czym polega jego innowacyjność?

Wszystko zaczęło się, jak to często bywa, od problemu. Karolina, ½ plispliz, która po mieście porusza się w zasadzie tylko i wyłącznie na rowerze, od lat miała problem z letnimi ubraniami na rower. Uwielbia zwiewne sukienki, ale jazda w nich często była jazdą ekstremalną – jedna ręka trzyma sukienkę czy spódnicę, druga kierownicę. Karolina na rowerze dojeżdża również do pracy, więc krótkie szorty nie do końca wydawały się odpowiednie. Często wybór padał na spodnie, a stos nienoszonych sukienek rósł w szafie. Okazało się, że podpytane o to dziewczyny często odpowiadały “jeśli chcę założyć sukienkę to jadę tramwajem”. Rower to kwintesencja wolności, te kompromisy wydały nam się niepotrzebne.

W zeszłym sezonie zaczęliśmy się zastanawiać jak mogłaby wyglądać sukienka czy spódnica, w której wygodnie by się jeździło na rowerze, ale również nadawałaby się do pracy czy na wieczorne wyjście ze znajomymi. Padło na niektórym znane z lat 90-tych spódnico – spodenki, lecz w wersji plisowanej. W prototypie przejeździłam cały sezon i moje rowerowe życie stało się prostsze – nigdy więcej płatającego figli wiatru, przebierania się w “rowerowe” i “porowerowe” ciuchy czy szortów pod spódnicami.

To, co oferujemy to spodenki, lecz nie myślimy i nie mówimy o nich  jako o spodenkach, ponieważ wygląda się w nich oraz czuje jak w spódnicy. Stąd postanowiliśmy nadać im swoją nazwę – Plisy, czyli plisowane spódnico-spodenki. Plisy nie podwiewają się dzięki temu, że mają krój spodenek. Wyglądają jak spódnica dzięki super szerokim nogawkom oraz dzięki plisowanej tkaninie, która dodatkowo maskuje szwy spodenek.

Plispliz to feeria barw i bogactwo wzorów. Same projektujecie Wasze produkty? Jeśli miałybyście stworzyć spódnicę inspirowaną Warszawą – jakby wyglądała?

Tak, wszystkie nadruki są autorskie. Inspiracje czerpiemy  z otoczenia, bierzemy pod uwagę trendy i na tej podstawie robimy kilka podejść do każdego nadruku. Często drukujemy wzory w skali 1:1, podpytujemy znajomych o opinię i robimy selekcję. Każdy wzór nadrukowywany jest na białej tkaninie, którą plisujemy i odszywamy jedną sztukę Plisów. Nadruki robimy w krótkich seriach, z większości wzorów mamy nie więcej niż 10 sztuk.

Warszawskie Plisy byłyby w tęczowych odcieniach, ponieważ Warszawa jest różnorodna i przez to szalenie ciekawa. Byłby to nadruk w formie gradientu – różne odcienie przechodzące przez całe Plisy. Plisowana tkanina mogłaby mieć wewnątrz zagięcia inny odcień niż na zewnątrz, pięknie by wyglądała powiewając!

Plispliz to idealny pomysł na rowerowy outfit w upalny warszawski dzień. A co z zimnymi miesiącami? Planujecie jakieś niespodzianki? 😉

Celem plispliz jest ułatwianie życia miejskim rowerzystkom, więc na pewno nowe produkty będą powstawały z tą myślą. Na tę chwilę do sklepu trafiły modele z grubszej tkaniny. Aktualnie myślimy nad kurtką przeciwdeszczową oraz akcesoriami rowerowymi (również na sezon zimowy). Plisy, jako nasz flagowy produkt, na pewno pozostaną w ofercie, ale możliwie w różnych wariacjach w kwestii długości oraz tkaniny.

Zależało nam na tym, żeby nasze produkty, mimo że robione z myślą o rowerzystkach, były tak naprawdę dla wszystkich. Bo podwiewanie to nie tylko problem rowerzystek. Dostajemy ciekawy feedback na przykład od młodych mam, które uważają że Plisy świetnie się u nich sprawdzają przy bieganiu za maluchem.

Nas Plisy totalnie urzekły, jeśli Was też koniecznie zajrzyjcie na ich STRONĘ i śledźcie ich poczynania na FACEBOOKU!


 

 

 

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany