#WARSAWGIRL to cykl, w którym chcemy przedstawiać Wam dziewczyny tworzące ciekawe i kreatywne projekty w Warszawie. Co tydzień będziecie mogli przeczytać o dobrych rzeczach, za którymi stoją naprawdę fajne dziewczyny! Dziś czas na Ulę Szpaderską, która na co dzień pracuje w szkole, a w wolmnym czasie realizuje swoją pasję – customizację butów.  . Dla niektórych to może brzmieć zagadkowo, ale jeśli przeczytacie rozmowę z Ulą do końca to podzielicie Jej pasję! Opowiadając o niej Ula nie mogła pominąć swoich dwóch kochanych buldożków francuskich. To dzięki nim rozpoczęłam swoją przygodę z malowaniem na butach. Poznajcie STREET SHOES CUSTOMS!

Tworzysz piękne, ręcznie malowane … buty! Skąd pomysł na takie zajęcie?

Pomysł na moją działalność wziął się przede wszystkim z potrzeby realizacji siebie – tego, co mi w gra w duszy. Przez lata związana byłam z telewizją. Pracowałam jako wizażystka przy sesjach zdjęciowych i teledyskach. Zawsze miałam potrzebę tworzenia. Uwielbiałam zmieniać w domu aranżacje i przerabiać meble. Szukałam jednak czegoś, co będzie mnie uszczęśliwiać na co dzień i pozwoli wyszaleć się artystycznie. Połączyłam ze sobą moją miłość do buldożków francuskich oraz malowania, a płótnem uczyniłam koszulkę. Wraz z kolejnymi t-shirtami, które tworzyłam, doszłam do wniosku, że nie jest to tak oryginalne jakbym chciała i poczułam potrzebę pójścia ze swoim malowaniem o krok dalej. Któregoś wieczoru przeglądając przed snem Instagram natknęłam się na profil kogoś ze Stanów, kto ku mojemu zaskoczeniu malował na trampkach. Zainteresowało mnie to i szybko zaczęłam zgłębiać temat. Szukałam farb najwyższej jakości, porządnych trampek i technik jakimi najlepiej wykonywać grafiki. Chwilę później powstały pierwsze buty. Street Shoes Customs powstało 3 lata temu i jest to marka, którą tworzę całą sobą. Mam wokół siebie grono wspaniałych ludzi, którzy mnie wspierają. Spotykam się też z bardzo pozytywnymi opiniami ludzi z zewnątrz, a to przecież zadowoleni klienci są najlepszym co może się przydarzyć. Dzięki temu co robię zawieram również ciekawe znajomości, których wynikiem często są kolaboracje.

Jak wygląda proces zamawiania takich butów? Czy projekt może być wykonany na dowolnej parze czy buty muszą spełnić konkretne wymagania? Sama proponujesz projekt wzoru czy można zaproponować również coś od siebie?

Można mnie znaleźć na Facebooku lub Instagramie, strona internetowa jest w trakcie powstawania, ale będzie to bardziej forma wizytówki. To co najważniejsze, czyli wszystkie realizacje, ciekawostki i newsy, znajdziecie na kanałach social media. Tam też można się ze mną najszybciej skontaktować. Proces zamówienia jest bardzo prosty – wystarczy wysłać do mnie wiadomość i opisać wizję swoich wymarzonych butów. Wspólnie omówimy jak docelowo mają one wyglądać. Czasami zdarza się, że ktoś ma pomysł, ale brakuje mu przekonania. W takim przypadku wspólnie przechodzimy przez proces projektowania zdając się na moje pomysły. Świetną rzeczą jest to, że na końcu każdy otrzymuje swoje wyjątkowe, spersonalizowane trampki jakich nie ma nikt inny. Ważny jest również trafiony rozmiar oraz model buta w wyborze których zawsze chętnie pomogę. Najbardziej lubię pracować na butach marki Vans i najczęściej to właśnie je proponuje. Nie ma jednak problemu z dosłaniem do mnie swoich trampek jeśli wybór padnie na jakieś inne. Jedynym wymogiem jest kolor- muszą być białe. Biały jest kolorem bazowym z którego wyczaruje każdą barwę, nawet jeśli po za grafiką buty mają być później całe czarne.

Jeżeli miałabyś stworzyć buty dla dziewczyny kochającej Warszawę – jakby wyglądały?

To super trudne pytanie, bo wszyscy jesteśmy super różni. Każdy z nas dostrzega piękno w czymś innym. Inspirujemy się przeróżnymi rzeczami, miejscami, osobami. Słuchamy rożnej muzyki, każdy ma inne poczucie estetyki. Myślę, że trudno byłoby zaprojektować jedne buty dla wszystkich dziewczyn kochających Warszawę. Pokusiłabym się o kilka projektów! Projektując buty dla siebie poszłabym w wyraźne kolory, bo taka jest Warszawa. Użyłabym również kreskówkowego stylu, a za temat przewodni obrałabym warszawskie murale. Myślę, że to byłby świetny pomysł!

Jeśli podoba Ci się zajawka Uli, koniecznie śledź Jej FACEBOOKA i poznawaj mnóstwo ciekawych projektów! A może skusisz się na swoją parę?


 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany